Ateiści za wszelką cenę próbują wyjaśnić, że Boga nie ma, że to są głupie przesądy. Twierdzą oni, że życia pozagrobowego nie ma. Wg nich człowiek żyje sobie powiedzmy 80 lat, umiera i już jest koniec. A gdybym zaproponował wybór: szczęśliwe, wieczne życie, wolne od wszelkich zmartwień albo brak wieczności – śmierć i koniec? Człowiek z natury jest tak skonstruowany - „jak dają to brać”. Zapewne każdy człowiek wybrałby to wieczne, szczęśliwe życie niezależnie od wiary.
Powiedzmy, że życia pozagrobowego nie ma. Ateiści i teiści są w takiej samej sytuacji – wszyscy kończą swój żywot. Ateiści wygrali. A czy mają coś z tego, że „żyli w prawdzie”? Czy teiści, którzy starali się być dobrymi, pobożnymi ludźmi coś stracili? Nic nie stracili. Nie są w gorszej sytuacji od ateistów, ponieważ mają taki sam los – śmierć.
A jeśli jest coś po śmierci? Ludzie, którzy wierzyli w Boga, wypełniali Jego przykazania zostali zbawieni i mają życie wieczne. A co z ateistami? Czy Bóg ich zbawi za to, że głosili Jego brak? Jezus wyraźnie powiedział, że kto w Niego wierzy ma życie wieczne.
Jeżeli to porównać do meczu to przy sytuacji, gdy nie ma Boga jest wynik 0:0 między ateistami i teistami. Jeżeli jest Bóg to teiści wygrywają 1:0. Warto zauważyć, że w obu przypadkach po stronie ateistów jest cyfra 0. Właściwie powinna być cyfra ujemna, ponieważ Bóg zapowiedział istnienie piekła czyli wiecznego potępienia. „Mecz” jest do jednej bramki. Ateiści nigdy nie będą w lepszej sytuacji. Czy opłaca się być ateistą? Wyobraź sobie, że jesteś rozbitkiem na morzu. Jeśli jest szansa na uratowanie się czy nie byłoby warto podjąć trochę wysiłku i próbować się ratować?
Życie ziemskie - około 80 lat
Życie wieczne – 123 456 789... lat
0 komentarzy:
Prześlij komentarz